sebastianmalachowski.pl
Lustrzanki

Nikon D90 w 2024: Czy ta legenda DSLR wciąż ma sens? Sprawdź!

Sebastian Malachowski.

26 września 2025

Nikon D90 w 2024: Czy ta legenda DSLR wciąż ma sens? Sprawdź!

Spis treści

Ten artykuł to dogłębna analiza lustrzanki Nikon D90 w kontekście współczesnych standardów, mająca na celu pomóc w podjęciu decyzji o jej zakupie na rynku wtórnym. Dowiesz się, czy ten kultowy model z 2008 roku wciąż oferuje wystarczającą wartość, by być opłacalnym wyborem w 2026 roku, zwłaszcza dla początkujących fotografów.

Nikon D90 w 2026 roku: Czy ta lustrzanka wciąż jest opłacalnym zakupem?

  • Nikon D90 to solidnie wykonana lustrzanka z doskonałą ergonomią, idealna do nauki podstaw fotografii.
  • Oferuje bardzo dobrą jakość zdjęć na niskich czułościach ISO (do 1600), przewyższając smartfony pod względem plastyki i kontroli głębi ostrości.
  • Wbudowany silnik AF ("śrubokręt") umożliwia korzystanie z szerokiej gamy tanich i wysokiej jakości obiektywów AF-D.
  • Główne wady to słaba wydajność przy wysokim ISO, przestarzały tryb wideo 720p bez ciągłego AF oraz brak nowoczesnych funkcji (Wi-Fi, odchylany ekran).
  • Ceny używanych korpusów w Polsce wahają się od 400 do 700 zł, co czyni go atrakcyjnym wyborem dla osób z ograniczonym budżetem.
  • Jest to doskonały wybór dla początkujących entuzjastów, ale nie sprawdzi się dla wymagających użytkowników szukających zaawansowanych funkcji wideo czy wysokiego ISO.

Dlaczego aparat z 2008 roku wciąż budzi emocje na rynku wtórnym?

Nikon D90, choć na karku ma już kilkanaście lat, wciąż pozostaje gorącym tematem na rynku wtórnym, szczególnie w Polsce. Dlaczego? Odpowiedź jest złożona, ale kluczowe są tu jego cechy, które nawet dziś wyróżniają go na tle budżetowych nowości. Przede wszystkim, jego niska cena na rynku wtórnym sprawia, że jest to jedna z najbardziej dostępnych opcji dla osób chcących rozpocząć przygodę z fotografią. Ale to nie wszystko. D90 to aparat zbudowany z myślą o trwałości jego korpus częściowo wykonany jest ze stopu magnezu, co daje poczucie solidności, której często brakuje w dzisiejszych, plastikowych konstrukcjach. Do tego dochodzi bardzo dobra jakość obrazu na niskich czułościach ISO, duży i jasny wizjer pentapryzmatyczny oraz górny wyświetlacz LCD, który ułatwia kontrolę nad ustawieniami. Nie zapominajmy też o jego historycznym znaczeniu to właśnie D90 był pierwszą lustrzanką na świecie z funkcją nagrywania wideo, co w 2008 roku było prawdziwą rewolucją.

Dla kogo jest ten artykuł? Profil idealnego nabywcy D90

Z mojego doświadczenia wynika, że Nikon D90 to idealny wybór dla kilku grup użytkowników. Po pierwsze, to początkujący entuzjaści fotografii z ograniczonym budżetem, którzy chcą nauczyć się podstaw obsługi lustrzanki bez wydawania fortuny. Po drugie, osoby, które chcą świadomie zgłębiać tajniki fotografii, rozumiejąc rolę przysłony, czasu naświetlania i ISO, a nie polegać wyłącznie na automatyce smartfona. Po trzecie, to świetna opcja dla tych, którzy szukają dostępu do szerokiej gamy tanich, ale wysokiej jakości obiektywów systemu Nikon F, o czym opowiem szczegółowo w dalszej części artykułu. Jeśli należysz do którejś z tych grup, czytaj dalej ten artykuł jest właśnie dla Ciebie.

Nikon D90 body construction

Kiedy po raz pierwszy wziąłem D90 do ręki, od razu poczułem, że mam do czynienia z solidnym kawałkiem sprzętu. To wrażenie nie mija nawet po latach, co świadczy o przemyślanej konstrukcji i wysokiej jakości wykonania. Przyjrzyjmy się bliżej temu, jak D90 wypada pod kątem budowy i ergonomii.

Pierwsze wrażenie, które nie mija: Jakość wykonania i ergonomia

Pancerna konstrukcja, która zawstydza nowe budżetowce

Jedną z pierwszych rzeczy, która rzuca się w oczy w Nikonie D90, jest jego solidność. Korpus aparatu jest częściowo wykonany ze stopu magnezu, co nie tylko zwiększa jego trwałość, ale także nadaje mu przyjemną wagę i poczucie profesjonalizmu. Kiedy porównuję go z niektórymi współczesnymi, budżetowymi lustrzankami, które często są w całości wykonane z plastiku, D90 po prostu wygrywa pod względem jakości wykonania. Jest odporny na drobne uderzenia i zarysowania, co czyni go niezawodnym narzędziem w terenie. To aparat, który został zbudowany, aby służyć latami, a nie tylko do przetrwania okresu gwarancji.

Guzikologia i dwa wyświetlacze: Dlaczego obsługa D90 to czysta przyjemność?

Ergonomia D90 to prawdziwy majstersztyk, zwłaszcza dla osób przyzwyczajonych do klasycznych lustrzanek. Rozmieszczenie przycisków i pokręteł jest intuicyjne i przemyślane, co pozwala na szybką zmianę kluczowych ustawień bez odrywania oka od wizjera. Mamy tu dedykowane przyciski do ISO, balansu bieli, trybu AF czy kompensacji ekspozycji. Co więcej, D90 posiada dwa wyświetlacze: główny z tyłu oraz pomocniczy, monochromatyczny wyświetlacz LCD na górze korpusu. Ten górny ekran to prawdziwe błogosławieństwo pozwala na bieżąco kontrolować wszystkie najważniejsze parametry, takie jak przysłona, czas, ISO, stan baterii czy tryb pracy, bez konieczności włączania głównego ekranu, co oszczędza energię i jest dyskretniejsze.

Wizjer, który pozwala zobaczyć więcej przewaga pentapryzmatu

Wizjer optyczny w D90 to kolejny element, który zasługuje na pochwałę. Wykorzystuje on pentapryzmat, co jest cechą charakterystyczną dla bardziej zaawansowanych lustrzanek. Dzięki temu wizjer jest duży, jasny i oferuje około 96% pokrycia kadru. W praktyce oznacza to, że widzisz niemal dokładnie to, co zostanie zarejestrowane na zdjęciu, a obraz jest klarowny i pozbawiony zniekształceń. To ogromna przewaga nad wizjerami z pentamirrorem, które często spotykamy w nowszych, tańszych lustrzankach. Pentamirrorowe wizjery są ciemniejsze, mniejsze i mniej komfortowe w użytkowaniu, co utrudnia precyzyjne kadrowanie i ostrzenie, zwłaszcza w słabszym świetle.

Przejdźmy teraz do serca każdego aparatu matrycy. Choć 12,3-megapikselowa matryca DX w Nikonie D90 może wydawać się skromna w porównaniu do współczesnych standardów, wciąż ma wiele do zaoferowania, zwłaszcza w odpowiednich warunkach.

Serce aparatu: Co potrafi 12-megapikselowa matryca DX?

Jakość obrazu w dobrym świetle: Czy wciąż zachwyca?

W dobrych warunkach oświetleniowych, 12,3-megapikselowa matryca CMOS formatu DX w Nikonie D90 potrafi naprawdę zachwycić. Zdjęcia są szczegółowe, kolory wiernie odwzorowane, a ogólna plastyka obrazu jest po prostu bardzo przyjemna dla oka. Przy niskich czułościach ISO (100-400), D90 generuje pliki, które z powodzeniem można drukować w dużych formatach lub poddawać zaawansowanej obróbce. To właśnie w tych warunkach aparat pokazuje swój prawdziwy potencjał, dostarczając obrazy o charakterze, którego często brakuje w cyfrowych zdjęciach z telefonów. Jeśli fotografujesz w plenerze w ciągu dnia, w dobrze oświetlonych wnętrzach czy w studio, jakość zdjęć z D90 wciąż stoi na bardzo wysokim poziomie.

Gdzie leży granica? Analiza szumów i użyteczności ISO 1600+

Niestety, jak każdy aparat z tamtych lat, Nikon D90 ma swoje ograniczenia, zwłaszcza gdy światła zaczyna brakować. Użyteczne ISO w praktyce kończy się na wartości ISO 1600. Powyżej tej wartości szumy stają się wyraźnie widoczne, a szczegółowość obrazu drastycznie spada. Na ISO 3200 zdjęcia są już mocno zaszumione i tracą na jakości, a wyższe wartości (ISO 6400, H1) są moim zdaniem użyteczne tylko w ostateczności, gdy liczy się samo zarejestrowanie obrazu, a nie jego jakość. To jest kluczowy kompromis, z którego musisz być świadom, jeśli planujesz często fotografować w słabym oświetleniu bez lampy błyskowej czy statywu.

Nikon D90 vs. nowoczesny smartfon: Kto wygra pojedynek na szczegółowość i plastykę obrazu?

To pytanie często pojawia się w dyskusjach. Nowoczesne smartfony, z ich zaawansowanymi algorytmami i wysoką rozdzielczością, potrafią robić imponujące zdjęcia. Jednak D90 wciąż ma nad nimi przewagę w kilku kluczowych aspektach. Przede wszystkim, to kontrola głębi ostrości (bokeh). Dzięki większej matrycy i możliwości zastosowania jasnych obiektywów, D90 pozwala na uzyskanie pięknego, naturalnego rozmycia tła, co jest praktycznie niemożliwe do osiągnięcia smartfonem (chyba że z użyciem sztucznych efektów). Ponadto, D90 oferuje pliki RAW, które dają znacznie większe możliwości obróbki i wyciągnięcia szczegółów z cieni i świateł. Mimo niższej rozdzielczości, ogólna plastyka obrazu, trójwymiarowość i możliwość pełnej kontroli nad procesem twórczym sprawiają, że D90 wciąż wygrywa w rękach świadomego fotografa, który wie, jak wykorzystać jego potencjał.

Każdy sprzęt ma swoje mocne i słabe strony. W przypadku Nikona D90, mimo wielu zalet, musimy być świadomi pewnych kompromisów, które wynikają z jego wieku. Przyjrzyjmy się im bliżej.

Największe kompromisy: Czego musisz być świadom?

Pionierskie, ale przestarzałe wideo: Ograniczenia trybu filmowego 720p

Jak wspomniałem wcześniej, Nikon D90 był rewolucyjny, będąc pierwszą lustrzanką z funkcją nagrywania wideo. Jednak to, co było innowacją w 2008 roku, dziś jest niestety przestarzałe. D90 nagrywa filmy w maksymalnej rozdzielczości 720p (1280x720) przy 24 klatkach na sekundę. To oznacza, że jakość wideo jest daleka od współczesnych standardów Full HD czy 4K. Filmy są wystarczające do okazjonalnego nagrywania pamiątek, ale nie nadają się do poważniejszych zastosowań, takich jak vlogowanie czy produkcje filmowe. Jeśli wideo jest dla Ciebie priorytetem, D90 nie będzie dobrym wyborem.

Brak ciągłego AF w filmach co to oznacza w praktyce?

Kolejnym dużym ograniczeniem trybu wideo w D90 jest brak ciągłego autofocusa podczas filmowania. Oznacza to, że aparat nie będzie automatycznie przeostrzał na poruszające się obiekty. Musisz ręcznie ustawiać ostrość przed rozpoczęciem nagrywania lub w trakcie, używając pierścienia na obiektywie. W praktyce jest to bardzo niewygodne i wymaga wprawy, szczególnie przy dynamicznych ujęciach. Dla osób przyzwyczajonych do płynnego, automatycznego śledzenia ostrości w smartfonach czy nowszych aparatach, będzie to sporym wyzwaniem i frustracją.

Zapomnij o Wi-Fi i odchylanym ekranie: Funkcje, których tu nie znajdziesz

Jako aparat z 2008 roku, D90 oczywiście nie posiada wielu funkcji, które dziś są standardem nawet w budżetowych modelach. Oto lista najważniejszych braków:

  • Brak wbudowanego modułu Wi-Fi/Bluetooth: Nie ma możliwości szybkiego i bezprzewodowego przesyłania zdjęć na smartfon czy tablet. Aby zgrać zdjęcia, musisz użyć czytnika kart lub kabla USB.
  • Brak odchylanego/obrotowego ekranu: Ekran jest stały, co utrudnia fotografowanie z nietypowych perspektyw (np. z poziomu ziemi, nad głowami tłumu) oraz nagrywanie vlogów czy selfie.
  • Brak ekranu dotykowego: Wszystkie operacje wymagają użycia fizycznych przycisków i pokręteł. Dla niektórych to zaleta, dla innych wada, ale warto o tym pamiętać.
  • Brak stabilizacji matrycy: D90 nie posiada wbudowanej stabilizacji obrazu w korpusie. Aby uzyskać stabilne zdjęcia w trudnych warunkach, konieczne jest używanie obiektywów ze stabilizacją optyczną (oznaczonych jako VR w Nikonie) lub statywu.

Mimo pewnych ograniczeń, Nikon D90 ma w zanadrzu asa, który sprawia, że wciąż jest atrakcyjnym wyborem to jego kompatybilność z ogromną gamą obiektywów systemu Nikon F, w tym z wieloma tanimi i doskonałymi optycznie szkłami.

Ukryty skarb systemu Nikon F: Dostęp do taniej i dobrej optyki

Wbudowany silnik AF ("śrubokręt"): Twoja brama do świata legendarnych obiektywów AF-D

To jest moim zdaniem jedna z największych zalet Nikona D90 i coś, co wyróżnia go na tle wielu nowszych, budżetowych lustrzanek. D90 posiada wbudowany silnik autofokusa, potocznie nazywany "śrubokrętem". Dzięki niemu aparat może współpracować ze starszymi, ale często optycznie wybitnymi i bardzo tanimi obiektywami typu AF-D. Te obiektywy nie mają własnego silnika AF, polegając na silniku w korpusie aparatu. Brak "śrubokręta" w nowszych, tańszych modelach Nikona (np. z serii D3xxx i D5xxx) oznacza, że z obiektywami AF-D działają one tylko w trybie manualnego ostrzenia. W D90 masz pełny autofokus, co otwiera przed Tobą świat niedrogiej, ale profesjonalnej optyki.

Przykładowe tanie zestawy obiektywów, które odblokują potencjał D90

Jeśli zdecydujesz się na D90, masz dostęp do fantastycznych obiektywów, które nie zrujnują Twojego budżetu. Oto kilka moich propozycji:

  • Nikon AF Nikkor 50mm f/1.8D: To absolutna klasyka. Nazywany "plastik fantastik", oferuje niesamowitą ostrość, piękne rozmycie tła i jest idealny do portretów oraz fotografii w słabym świetle. Na rynku wtórnym znajdziesz go już za 200-350 zł.
  • Nikon AF Nikkor 35mm f/2D: Świetna, uniwersalna stałka, która na matrycy DX (crop 1.5x) daje ekwiwalent około 52mm, czyli "normalny" kąt widzenia. Doskonały do reportażu, ulicy, a nawet portretu. Ceny używanych egzemplarzy to zazwyczaj 600-900 zł.
  • Starsze zoomy typu 28-80mm f/3.5-5.6D: Jeśli szukasz taniego zooma do codziennego użytku, starsze kity AF-D są często lepsze optycznie niż ich współczesne, plastikowe odpowiedniki. Można je znaleźć za mniej niż 200 zł.

Dzięki "śrubokrętowi" możesz zbudować naprawdę solidny zestaw optyki za ułamek ceny, jaką musiałbyś zapłacić za nowe obiektywy AF-S.

Porównanie z serią D3xxx/D5xxx: Dlaczego brak silnika w nowszych modelach to realny problem?

Wspomniałem już o tym, ale warto to podkreślić. Nowsze, budżetowe lustrzanki Nikona, takie jak D3400, D3500 czy D5300, D5600, nie posiadają wbudowanego silnika AF. Oznacza to, że aby korzystać z autofokusa, musisz kupować droższe obiektywy typu AF-S, które mają własny silnik. To znacząco zwiększa koszty wejścia w system. D90, dzięki "śrubokrętowi", daje Ci swobodę wyboru i oszczędności, pozwalając na korzystanie z ogromnej biblioteki tanich i sprawdzonych obiektywów AF-D. To realna przewaga, której nie można lekceważyć, zwłaszcza przy ograniczonym budżecie.

Nikon D90 used condition check

Skoro już wiesz, co Nikon D90 ma do zaoferowania, pora zastanowić się, jak bezpiecznie i mądrze kupić używany egzemplarz. Rynek wtórny to świetne miejsce na okazje, ale wymaga ostrożności.

Analiza rynku wtórnego: Jak kupić dobry egzemplarz?

Na co zwrócić uwagę przed zakupem? Kluczowe punkty kontrolne

Zakup używanego aparatu zawsze wiąże się z pewnym ryzykiem, ale odpowiednia weryfikacja może je zminimalizować. Oto lista rzeczy, które zawsze sprawdzam przed zakupem D90:

  1. Stan wizualny: Dokładnie obejrzyj obudowę. Szukaj głębokich rys, pęknięć, śladów upadków (np. obicia na rogach). Drobne otarcia to norma, ale poważne uszkodzenia mogą świadczyć o nieostrożnym użytkowaniu.
  2. Przyciski i pokrętła: Przetestuj każdy przycisk i pokrętło. Upewnij się, że działają płynnie, nie zacinają się i reagują poprawnie. Zwróć uwagę na pokrętła nastawcze czy obracają się z odpowiednim oporem.
  3. Matryca: To kluczowy element. Zrób zdjęcie białej ściany przy przymkniętej przysłonie (np. f/22) i wysokim ISO. Powiększ je na komputerze i szukaj kurzu, martwych pikseli (czarne punkty) lub gorących pikseli (zawsze świecące na jakiś kolor).
  4. Wyświetlacze LCD: Sprawdź zarówno główny ekran z tyłu, jak i górny pomocniczy wyświetlacz. Upewnij się, że nie ma na nich zarysowań, przebarwień, martwych pikseli czy wycieków.
  5. Komora baterii i karta pamięci: Otwórz klapki i sprawdź styki powinny być czyste i nieuszkodzone. Klapki powinny zamykać się pewnie.
  6. Mocowanie obiektywu: Zamocuj obiektyw i sprawdź, czy nie ma luzów. Pierścień mocowania powinien być nienaruszony.
  7. Lampa błyskowa: Jeśli aparat ma wbudowaną lampę, sprawdź, czy otwiera się i błyska poprawnie.

Przebieg migawki jak go sprawdzić i jaki jest akceptowalny?

Przebieg migawki to liczba wykonanych zdjęć i jest jednym z najważniejszych wskaźników zużycia aparatu. Możesz go sprawdzić, wgrywając ostatnie zdjęcie z aparatu na jedną z darmowych stron internetowych analizujących dane EXIF (np. Camera Shutter Count). Producent podaje orientacyjną żywotność migawki D90 na około 100 000 150 000 cykli. Jeśli aparat ma przebieg poniżej 50 000, to jest to bardzo dobry wynik. Przebieg w okolicach 80 000 100 000 jest jeszcze akceptowalny, ale warto wtedy negocjować cenę. Powyżej 100 000 cykli migawka może wymagać wymiany w niedalekiej przyszłości, co wiąże się z dodatkowymi kosztami.

Realne ceny w Polsce: Ile warto zapłacić za korpus i zestawy?

Ceny używanych egzemplarzy Nikon D90 na polskim rynku wtórnym są obecnie bardzo atrakcyjne. Za sam korpus w dobrym stanie, z akceptowalnym przebiegiem migawki, powinieneś zapłacić od 400 do 700 zł. Zestawy z popularnymi obiektywami kitowymi, takimi jak Nikon AF-S DX Nikkor 18-105mm f/3.5-5.6G ED VR, zazwyczaj kosztują od 600 do 1000 zł, w zależności od stanu obiektywu i aparatu. Pamiętaj, aby zawsze porównywać oferty i nie bać się negocjować ceny, zwłaszcza jeśli znajdziesz jakieś niedoskonałości.

Po dogłębnej analizie Nikona D90, nadszedł czas na ostateczny werdykt. Dla kogo ten aparat jest idealnym wyborem, a kiedy lepiej poszukać czegoś innego?

Werdykt: Dla kogo Nikon D90 jest idealnym wyborem?

Scenariusz 1: Idealny aparat na start do świadomej nauki fotografii

Jeśli jesteś osobą, która dopiero zaczyna swoją przygodę z fotografią, ma ograniczony budżet i chce świadomie uczyć się obsługi lustrzanki, Nikon D90 jest moim zdaniem idealnym wyborem. Jego solidna, ergonomiczna konstrukcja, dostęp do taniej i dobrej optyki dzięki wbudowanemu silnikowi AF oraz możliwość nauki na pełnoprawnej lustrzance bez dużych inwestycji to argumenty nie do przecenienia. D90 pozwoli Ci zrozumieć podstawy ekspozycji, kompozycji i pracy z obiektywami, co jest fundamentem dla każdego aspirującego fotografa. To aparat, który wybacza błędy, a jednocześnie nagradza zaangażowanie bardzo dobrą jakością zdjęć w sprzyjających warunkach.

Scenariusz 2: Kiedy lepiej dołożyć do nowszej lustrzanki lub bezlusterkowca?

Nikon D90 nie będzie jednak odpowiednim wyborem dla każdego. Jeśli Twoje priorytety to:

  • Wysokie ISO: Często fotografujesz w bardzo słabym oświetleniu bez lampy błyskowej czy statywu.
  • Zaawansowane funkcje wideo: Potrzebujesz nagrywać w Full HD/4K, z płynnym autofokusem i możliwością podłączenia zewnętrznego mikrofonu.
  • Łączność bezprzewodowa: Chcesz szybko przesyłać zdjęcia na smartfon lub sterować aparatem zdalnie.
  • Odchylany ekran: Często fotografujesz z nietypowych perspektyw lub nagrywasz vlogi.
  • Szybki ciągły AF do sportu: Potrzebujesz bardzo szybkiego i precyzyjnego śledzenia obiektów w ruchu.
  • Lekki i kompaktowy aparat: Szukasz czegoś, co łatwo zmieści się w małej torbie i nie obciąży Cię w podróży (wtedy bezlusterkowce są lepszym wyborem).

W takich przypadkach lepiej rozważyć nowsze lustrzanki budżetowe (np. Nikon D5xxx, Canon 200D/250D) lub podstawowe bezlusterkowce (np. Sony A6000, Fujifilm X-T100/X-T200), które oferują te nowoczesne funkcje kosztem wyższej ceny.

Przeczytaj również: Używana lustrzanka dla początkujących: jak wybrać i nie przepłacić?

Ostateczne podsumowanie zalet i wad czy warto zainwestować kilkaset złotych w legendę?

Podsumowując, Nikon D90 to aparat pełen sprzeczności, ale z wyraźnie zarysowanym profilem idealnego użytkownika. Czy warto zainwestować w tę legendę? Moim zdaniem, zdecydowanie tak, jeśli wiesz, czego szukasz.

  • Zalety:
    • Niska cena na rynku wtórnym.
    • Pancerna, ergonomiczna konstrukcja.
    • Dobra jakość zdjęć na niskich ISO.
    • Wbudowany silnik AF (dostęp do tanich obiektywów AF-D).
    • Duży, jasny wizjer pentapryzmatyczny.
  • Wady:
    • Słaba wydajność przy wysokim ISO (powyżej 1600).
    • Przestarzały tryb wideo 720p bez ciągłego AF.
    • Brak nowoczesnych funkcji (Wi-Fi, odchylany ekran, dotyk).
    • Waga i rozmiar (w porównaniu do bezlusterkowców).

FAQ - Najczęstsze pytania

Tak, w dobrym świetle matryca 12,3 MPix oferuje szczegółowe zdjęcia z przyjemną plastyką. Przewyższa smartfony pod względem kontroli głębi ostrości i możliwości RAW. Użyteczne ISO kończy się na 1600, powyżej tej wartości pojawiają się szumy.

Główne wady to słaba wydajność przy wysokim ISO (powyżej 1600), przestarzały tryb wideo 720p bez ciągłego AF oraz brak nowoczesnych funkcji, takich jak Wi-Fi, odchylany ekran czy dotykowy interfejs. Jest też cięższy niż bezlusterkowce.

Zdecydowanie tak. Solidna konstrukcja, doskonała ergonomia i dostęp do tanich, wysokiej jakości obiektywów AF-D dzięki wbudowanemu silnikowi AF czynią go idealnym do nauki podstaw fotografii przy ograniczonym budżecie.

Ceny używanych korpusów Nikon D90 w dobrym stanie wahają się zazwyczaj od 400 do 700 zł. Zestawy z obiektywem kitowym (np. 18-105mm VR) można znaleźć w przedziale 600-1000 zł, w zależności od przebiegu i stanu.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline

Tagi

lustrzanka nikon d90 opinie
/
czy warto kupić nikon d90
/
nikon d90 dla początkujących
Autor Sebastian Malachowski
Sebastian Malachowski

Jestem Sebastian Malachowski, pasjonat fotografii i druku z ponad dziesięcioletnim doświadczeniem w branży. Specjalizuję się w uchwytywaniu piękna otaczającego nas świata poprzez obiektyw aparatu, a także w technikach druku, które pozwalają na wierne odwzorowanie kolorów i detali. Moje umiejętności obejmują zarówno fotografię artystyczną, jak i komercyjną, co pozwala mi dostosować się do różnych potrzeb klientów i projektów. Z wykształcenia jestem grafikiem, co daje mi unikalną perspektywę na łączenie sztuki z technologią. W mojej pracy kładę duży nacisk na jakość i precyzję, co sprawia, że każdy projekt jest dla mnie nie tylko zadaniem, ale także formą wyrazu. Wierzę, że fotografia i druk to nie tylko techniki, ale także sposoby na opowiadanie historii i przekazywanie emocji. Pisząc dla tej strony, moim celem jest dzielenie się wiedzą i doświadczeniem, które zdobyłem przez lata. Chcę inspirować innych do odkrywania piękna w codzienności oraz pokazywać, jak ważne jest zrozumienie i docenienie technik druku w kontekście fotografii. Dążę do tego, aby dostarczać rzetelne i wartościowe informacje, które pomogą zarówno amatorom, jak i profesjonalistom w rozwijaniu ich pasji.

Napisz komentarz

Polecane artykuły